Niemcy uratują Rowy?15.10.2012
Niemieckie firmy chcą uratować polskie wybrzeże. Aby zachęcić Urząd Morski w Słupsku do korzystania ze sprawdzonych na świecie metod, Niemcy postanowili udowodnić ich skuteczność w miejscowości Rowy, której morze zagraża już od lat.
Jaszcze kilkanaście lat temu miejscowość Rowy dzieliły od morza cztery wydmy. Dziś pozostał jedynie fragment ostatniej z nich. Niemieckie konsorcjum ratując Rowy chce udowodnić Urzędowi Morskiemu w Słupsku, skuteczność swojej technologii ratowania brzegów morskich. Zamiast tysięcy metrów sześciennych piasku wysypywanych każdego roku bezpośrednio na plaże, urobek trafia do olbrzymiego geosyntetycznego materaca.
Geosyntetyczny materac ma cztery metry szerokości i ponad dwa metry głębokości. Tę metodę ratowania wybrzeża od lat wykorzystują nie tylko Niemcy, ale także Holendrzy, Francuzi i Amerykanie. Geowłóknina ma jedną podstawową zaletę – dużo niższą cenę. Zamiast drogich, kamiennych umocnień wykorzystuje się w niej piach.
Inspektorzy Urzędu morskiego twierdzą, że choć metoda sprawdziła się już w wielu krajach na całym świecie, prawdopodobnie nie sprawdzi się w Polsce. Na środkowym wybrzeżu, gdzie niedawno testowano podobną technologię trudno było powstrzymać wandali, którzy zwyczjnie niszczyli wielomilionową inwestycję.
powrót do archiwum
