Stary Hel polską Atlantydą?13.05.2015
Według opowiadań nieżyjących już mieszkańców Helu, kiedyś na drogach Półwyspu Helskiego można było znaleźć drogowskazy prowadzące do Starego Helu. Według podań miasteczko zostało zatopione przez wody Bałtyku, a jego historia owiana jest tajemnicą.
Na temat Starego Helu krąży legenda:
Hel, przed wielu laty był bogatym miastem portowym. Nie brakowało bursztynu, który sprzedawano kupcom ze Wschodu i Południa, a rybacy łowili ogromne łososie i węgorze. Nie było biednych i złodziei, nie zamykano w domach helskich drzwi na noc, nie ukrywano skarbów i pieniędzy. Jednak pycha i lenistwo zakradły się w serca Helan. Zaczęli wynajmować najemnych pracowników, posługiwać się niewolnikami, a sami oddawać się rozrywkom. Kapitanowie obcych statków zaczęli omijać rozpustne miasto, nad którym zawisło widmo zagłady.
W pierwszy dzień Zielonych Świątek ciemne chmury pokryły niebo tak, że dzień stał się nocą. Rozległy się głosy dzwonów kościołów helskich. Od strony północnej słychać było przeraźliwe wycie, jakby śmiech szatanów, a potem zerwał się gwałtowny wiatr, błyskawice i grzmoty rozdzierały niebo, a grzbiety fal wzniosły się tak wysoko, że zalały całe miasto. Na koniec zatrzęsła się ziemia i wchłonęła miasto, że ślad po nim zaginął. Teraz, podczas silnych burz, co bardziej wrażliwi rybacy słyszą w szumie fal morskich, jakby z dna Bałtyku wydobywał się cichy jęk dzwonów kościelnych zatopionego miasta.
Jak w każdej legendzie i w tej znaleźć można ziarenko prawdy. Badacze terenów Półwyspu posiadają dokumenty potwierdzające istnienie w tym miejscu potężnego miasta. Stary Hel odnaleźć można na starych mapach, nieopodal obecnie znanego Helu. Sam Półwysep był wtedy o wiele szerszy.
Między innymi duńskie kroniki z XII wieku podają, że mieszkańcy osady zajmowali się połowem i handlem śledziami, których nie brakowało w okolicznych wodach. Znaleźć tu można było winiarnie, łaźnie, warsztaty szkutnicze, czy karczmy.
Na ślady miasta natknięto się także podczas budowy portu marynarki wojennej, kiedy to pod warstwą mułu natrafiono na mury dawnej osady.
Turyści, którzy licznie spędzają czas na Półwyspie Helskim często nawet nie wiedzą, jakie skarby skrywają w sobie okoliczne morskie głębiny.
Owiane legendami miasto na dnie Bałtyku można śmiało nazwać polską Atlantydą.

