Torpedownia w Babich Dołach
Torpedownia w Babich Dołach.
Po za zasięgiem alianckich bombowców w Gdyni: w Babim Dole (dziś Babie Doły) oraz na Oksywiu wybudowano dwa hitlerowskie ośrodki zajmujące się badaniami i rozwojem broni torpedowej. Oba ośrodki połączone były kolejką wąskotorową (zwaną Kaszubskim Ekspresem) – biegnącą wzdłuż plaży od portu na Oksywiu do ośrodka w Babich Dołach. Budynek torpedowni wybudowany w odległości kilkuset metrów od brzegu, składał się hali montażowej oraz z urządzeniami do próbnych strzelań. Połączenie z brzegiem zapewniał drewniany pomost. Budynek oprócz hali montażowej i pomieszczeń techniczno-inżynierskich, posiadał także wieżę obserwacyjną, z której urządzenia skierowane w głąb Zatoki Gdańskiej śledziły bieg wystrzelonych torped. Torpedownia na Babich Dołach, nieremontowana i niewykorzystywana po wojnie popadła w ruinę, zimowe sztormy i korozja powodują że fragmenty murów walą się w wody zatoki. Po wojnie zniszczono ostatni odcinek molo przy torpedowni, aby utrudnić dostęp do budynku. Pomost i zabudowania portu były do lat 80-tych XX wieku regularnie wykorzystywane przez wojskowych płetwonurków jako akwen do ćwiczeń. Oraz wystąpiły w filmach: Czterej pancerni i pies w odcinku pod tytułem Brzeg Morza, serialu Kryminalni oraz filmie fabularnym Superwizja. Ostatecznie resztki molo wysadzono w powietrze w połowie lat 90 XX wieku.
Dziś torpedownia stanowi cel morskich wycieczek oraz atrakcje dla płetwonurków. Jest także ostoją dla dzikiego ptactwa, stado kormoranów w pustych otworach okiennych odpoczywa susząc skrzydła po polowaniu na ryby.
